Juhu... wczoraj wybiły 21 urodziny...cóż przynajmniej moja rodzicielka dała w końcu prezent który mnie ucieszył, 1400 dolarów na moją przeprowadzkę! Już nie muszę dzielić łazienki i ciuchów, tak ciuchów z jej córkami z drugiego małżeństwa, nareszcie zacznę normalnie żyć bez tych jej "jak ty wyglądasz ?" "bierz przykład z Lexi i Sophie!", a opowiadam wam to z wnętrza auta od przeprowadzek, walam się między kartonami i meblami w foli, ale i tak lepsze to od mieszkania z nimi. Jest 12:40 a z Seattle do Los Angeles ile się jedzie? Pół godziny? Nie wiem.. ważne że wolną będę wiem powtarzam się, ale na prawdę bardzo bardzo jestem szczęśliwa! Zdrzemnę się kartony będę dźwigała przez dłuższy czas przeprowadzki.
Mmmm która to? Spoglądam na zegarek 13:34 zaraz wysiadka.
Otwarły sie drzwi czy jak to nazwać:
-Jesteśmy już na miejscu-powiedział gruby "facet od przeprowadzek".
-A...- odpowiedziałam.
Wstałam podniosłam pudło i wyszłam, podeszłam do drzwi otwarłam je i weszłam a za mną ekipa pomocników z meblami. Kupiłam mały domek położony obok kilku innych małych domków w miejscu pełnym ogrodów, nawet ulica była "cofnięta" zamiast wyłożona kostką, usypana piachem. Spokojna okolica. W środku małego domku jest mała sypialnia, całkiem duży salon, łazienka z prysznicem, kiblem i umywalką i kuchnie z blatami i szafką. Pracownicy wnieśli meble i kartony, poustawiali tak jak ich poprosiłam, zapowiada się naprawdę ciekawy dzień.
-Panno Miley?-zapytał gruby.
-Słucham?
-W ciężarówce zostały papiery a musimy wnieść jeszcze szafę.. wzięła by pani z szoferki?
-Tak, spoko.
Wyszłam i skierowałam swe kroki do auta, przy domu obok stało 5 całkiem fajnych kolesi... widziałam ich gdzieś... chyba w gazecie to ci..e.. Guns N Roses..czy jakoś tak. Zabije się jeżeli się przy nich zbłaźnię. Przed ciężarówką stał policjant:
-To pani ciężarówka?
-Powiedzmy..
-Jest zbyt blisko samochodu osobowego przed.
-Wcale nie-odpowiedziałam spoglądając na Gunsów, gapili się na mnie i chyba wszystko słyszeli, zresztą co mi tam.
-Ciężarówka znajduje się i 2 stopy bliżej niż powinna auta obok.
-Wymyśla pan to na poczekaniu?
Zdjął okulary przeciwsłoneczne i spojrzał na mnie:
-Nie pozwalaj sobie gówniaro! Co ty se myślisz?!?
-Wypierdalaj zdawałam na prawo jazdy! Nie ma takiej zasady! Jestem zajęta i zmęczona! Więc h*j ci w dupe! Ha!
Odchodząc spojrzałam na przystojniaków śmiali się, chyba zapunktowałam se.
Odczekałam chwilę i przejrzałam się w lustrze. Włosy wyprostowane prostownicą grzywka z pięta z tyłu głowy, szara bokserka, jeansowa kurtka z rękawami z czarnej skóry, krótkie jeansowe spodenki i glany. Podwinęłam rękawy do łokci i wyszłam ponownie. Znów się na mnie gapili to mój szczęśliwy dzień! Przeszłam obok kałuży błota i cóż poślizgnęłam się i upadłam. Zajebiście po prostu zajebiście! Ku mojemu zdziwieniu cała piątka do mnie podeszła.
-Pomóc Ci- zapytał się rudy z uśmiechem.
Zkrzyżowałam ręce na piersiach i położyłam nogę na nogę, nie wiem jak to wyglądało w pozycji leżacej.
-Nie trzeba- odpowiedziałam najbardziej obojętnie jak potrafię.
Wysoki blondyn i rudy chwycili mnie za ramiona i podnieśli.
-Jak masz na imie?- zapytał cygano podobny.
-Miley
-Duff-wyciągnął do mnie rękę wysoki.
-Axl - rzucił rudy.
-Steven-powiedział patrząc w górę niższy blondyn.
Koleś z burzą czarnych loków wziął moją rękę i napisał mi swój numer, który podpisał Slash.
Na koniec podszedł do mnie ten cygano podobny i szepnął mi do ucha:
-uważaj na niego to sexoholik, jestem izzy. Po przedstawieniu sie wszyscy się do mnie uśmiechali, tylko Slash co jakiś czas zaglądał mi w dekolt coż jednak D70 robi swoje...W ten Steven powiedział:
-Fajna spinka!
Zdjął mi ją z głowy i sprawił równocześnie, że grzywka popłynęła mi na twarz. Wszyscy zaczeli się śmiać spinka była z AC/DC też bym taką komuś zabrała.
Duff delikatnie zgarnął moje włosy z powrotem d o tyłu i spiął moją spinką. No nie chyba się w nim zakochałam, myśląc to zdanie zarumieniłam się. Znowu zachichotali. Izzy spojrzał na zegarek :
-Ok powinna trwać już próba-powiedział- jak chcesz wpadnij jest w starym magazynie, trwa do 18...
Kiedy odchodzili Duff się obejrzał i uśmiechnął do mnie. Coś czuje, że to będzie świetny wieczór.
Bardzo dobre ♥ ♥
OdpowiedzUsuńDobre, siostra, dobre! Pierwszy rozdział, a już mi się podoba ♥
OdpowiedzUsuń