piątek, 24 maja 2013

V rozdział

No więc wróciłam do domu z Axlem, spokojnie to przebiegło tak...
Całą drogę milczeliśmy, gdy dotarłam pod swój dom wyciągnęłam klucze on odwrócił mnie do siebie i uśmiechnął się, przestraszyłam się że mnie pocałuje na szczęście tylko przytulił i odszedł.
Teraz jest 23, zakluczyłam drzwi, wzięłam prysznic, naszykowałam ciuchy na jutro(potem wam opiszę ), zęby, włosy i poszłam spać na czczo.

...........................................................................................................................................................................

10 lipiec 1987r

Budzik ,prysznic, śniadanko i wszystko w 15 min, a więc mamy 7:15. Podnoszę granatowy stanik w czarne popękane serduszka, czarne majtki, granatowe skarpetki (do kostki), czarna bluzka z granatową wstęgą po biustem (uwydatnia), ciemny jeans rurki, niebieskie trampki z jeden but granatowymi, drugi but fioletowymi sznurówkami, rozczesuję włosy i nie mogę przestać myśleć o Duffie cały czas w myślach mam jego uśmiech. Zęby umyte, pidżama ogarnięta. Maluje rzęsy tuszem, usta delikatnie różowym błyszczykiem. 7:38 lepiej już pójdę chwytam za torbę i wychodzę , zakluczając drzwi. Pogoda jest piękna, słońce świeci, 24 stopni celcjusza. Muszę namówić Nikki, byśmy poszły na piski poopalać się. 20 minut później docieram na miejsce wchodzę do budynku, gdzie pojedyńcze promienie słońca wpadają przez małe okna przy suficie, witaj szkoło w wakacje po raz któryś! Pod klasą jak zwykle czeka na mnie moja przyjaciółka, jak zwykle nie sama.... Puste coś(nie określę wam czym ona w 100% jest), stoi obok i narzeka, jak zwykle nie zabrałam zatyczek....Witam się całuskiem w policzek z Nikki i wymieniam wredne spojrzenie z ... tym czymś.Staram się ignorować to, że kiedy mówię Nikki o opalaniu się to coś cały czas kiedy? gdzie? o której? odpowiesz? z kim się spotkacie? w końcu mówie:
-Cindy wal się na beton!
-Żałosna jesteś, nie życz innym co nie miłe tobie!-to coś.
-Cindy i tak masz tak grubą warstwę podkładu na twarzy, że nic nie poczujesz, a twoje 8 cm gąbeczki w staniku też jakoś złagodzą upadek.-Nikki
Słynne naciągnięcie miny tego czegoś i poszła. Nareszcie jeszcze trochę i załatwiła bym jej większe nierówności na twarzy. Chwile później przychodzi profesor, wchodzimy do sali i siadamy w ławkach, kładzie swoją teczką na biurko i mówi:
-Miley, Nikki możecie wstać?
Wstałyśmy bardzo zdziwione co tym razem?!
-Chciałbym was serdecznie przeprosić przeprowadziliśmy małe śledztwo i kamery pokazały-wszyscy zaczeli rozglądać się za kamerą- iż rzeczywiście nie ściągałyście, jeszcze raz przepraszam, nie sądziłem, że pannę Weysol stać na taką podłość. Jak pisałyście za pierwszym razem miałyście po 2 błędy, teraz zero, więc by było sprawiedliwie wasze pierwsze egzaminy zaliczymy jako testy za wagę 7 co zwiększy wam średnią a te ponowne egzaminy zaliczymy jako te potrzebne to zakończenia roku.
Z Nikki zaczęłyśmy się mocno uśmiechać i delikatnie śmiać byłyśmy szczęśliwe! A Cindy dosłownie z każdą sekundą była czerwieńsza (przepraszam to coś).
-A i jeszcze z kartkówek karnych macie 5.
Lekcje szybko minęły, wychodzimy z klasy, zegar pokazuję 13:05, poszłyśmy prosto do mnie, Nikki mieszka trochę daleko więc stwierdziłyśmy że pożyczę jej strój ma jeden ociupinkę za duży, będzie jej w sam raz.
Minęło pół godziny wychodzimy z autobusu i kierujemy się do ścieżki prowadzącej do plaży.
-Ha! Ale była czerwona nie zapomnę tego do końca życia! -Nikki.
-No! teraz będzie musiała się przespać z kim trzeba by cofnąć to odnotowanie, a i może ocenę dostanie?
-Jak się postara i przyłoży to zda do następnej klasy.
Zrobiła udawana poważną minę i szeroko otwarłam oczy, nie lubię za bardzo, gdy Nikki świntuszy, ale cóż jest zboczona i taki jej urok. Opalamy się na plaży, kilka razy zaczepili nas chłopaki do gry w siatkę lub proponowali cole czy drinka. Wypiłam: 3 cole 4 drinki i 6 razy grałam siatkę(było kila grupek i 3 z nich nas zapraszały jedna po drugiej) Nikki: 5 coli, 6 drinków i 6 razy grała w siatkę. Miałyśmy zajęcie, 16..spakowałyśmy rzeczy na stroję( zdążyły  wyschnąc i: mój dwu częściowy czarny z białymi obrysami kwiatów wiązany na plecach i przy biodrach, Nikki czerwony zapinany na plecach) założyłyśmy zwiewne sukienki plażowe ja błękitną w różowe i białe kwiaty hawajskie, Nikki zielona co na brzuchu ma kawałek plaży. Zamówiłyśmy danie główne ryby, pire, frytki, keczup, sos czosnkowy i ja drink wiśniowy z kostkami lodu, Nikki owocowy z kostkami lodu. Jadłyśmy rozmawiając:
-Co robisz wieczorem?-spytała.
-Pamiętasz jak ci mówiłam o Gunsach? że ich poznałam?
-No tak.
-Do nich idę o 21, idziesz ze mną?
-Pewnie tylko...nie miała bym w co sie ubrać dośc daleko mieszkam..
-Spoko powiedz w prost mam mnóstwo ciuchów pożyczę ci co tylko będziesz chciała.
-Dzięki! Kosiam cie Miley!
-Też cię kosiam.
Dotarłyśmy do domu wziełam prysznic potem Nikki, załozyłyśmy te samą bieliznę co rano, ma fajny czerwony stanik z kiss i gatki z jakąś kreskówką. Założyłam bluzkę czarna co z tyłu wygląda jak tunika, a z przodu jest coraz krótsza(odkrywa pępek) założyłam krótki ciemne jeansowe spodenki i glany. Nikki pożyczyła sobie ode mnie biały top kurtke w wojskowy wzor, na 3/4 rękaw,konieńce kurtki zawiązała u dołu nad pępkiem , wzieła swoje czarne spodenki i trampki. Wytuszowałyśmy rzęsy, czerwona szminka i puder. o 20:59 byłyśmy pod ich drzwiami. Otwarł Slash, w tle był na sofie Steven, na schodach Axl, za nim siedział Duff, Izzy oglądał tv a na stole było kilka butelek wódki, Jacków Danielsów, szklanki, wino, 4 pizze popielniczka zapałki i fajki.Slash zaczął szeroko uśmiechać się do dekoltu Nikki:
-Co się tak szczerzysz?! Świeżo po fapaniu?- powiedziała Nikki. Myślała, że Slash się obrazi, ale on tylko jeszcze szerzej się uśmiechnął i klepnął ją w tyłek. I co mogło się dziać, najpierw wypiłyśmy po piwie. Duff wyszedł po papierowe talerzyki.
-Chcesz zapalić?- zapytał Axl, skinełąm głową a on wsadził mi do ust fajkę i podpalił ją, zaciągnęłam się i wypuściłam dym z ust ze 3 razy potem zabrał mi ją Duff i sam wypalił. Przy Nikki usiadł Steven, spojrzał na nią:
-Ale masz duże cycki-rzekł- myśle, że byłaś spasłą nastolatką i po terapii odchudzjącej masz takie cycki- W tedy ona spojrzała na jego klate:
-Większe od twojej sierści nie będą, masz ty w ogóle sutki?-Steven zakrył klatke i uciekł wołając:
nie zrozumiecie mnie!-nikt sie tym nie przejął. Slash cały czas wciągał na kolana Nikki w końcu nie zauważlnie wbiła mu paznokcie w rekę, w tedy ją uwolnił i pozwolił usiąść obok
 Później 1 kieliszek, 2 kieliszki, 3 kieliszki...Piłam i jarałam Nikki tez, ilekroć Duff wracał szybko oddawałam jej fajkę.Około 23 Duff wziął mnie za rękę i wyszliśmy przez drzwi tarasowe, zeszliśmy trzema schodkami i staliśmy w ogrodzie, gdzie dookoła był żywopłot. Duff wziął moją drugą rękę, schylił i ....pocałował mnie! Kiedy już się prostował stanęłam na palcach i odwzajemniłam pocałunek, wtedy objął mnie w talii tak, że jego dłonie zwisały na moim tyłku, a moje oplotły jego szyję, myślałam, że czas się zatrzymał, jednak nie trwało to długo tylko 2 minuty, potem przyszedł Steven:
-Wow!! co my tu mamy nie no muszę sie tym podzielić!!-zawołał
Chciałam za nim biec, ale Duff mnie zatrzymał:
-Co, czemu uciekasz?
-Duff oprócz ciebie ktoś jescze jest we mnie zakochany nie chce tu awantur a ten idiota wszystko wygada!
-Wiem że jesteś piękna , ale mam konkurentów? ilu?
-Trzech przepraszam!!
Przeskoczyłam schody i minęłam drzwi, cały kac mi pzreszedł...


3 komentarze:

  1. chyba najlepszy z rozdziałów xD

    ja już obserwuje fajnie jeśli odwdzięczysz się tym samym :P
    hachiko-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń